Naczelnikowi Bank of England zarzucono pro europejskie wypowiedzi w materii Brexitu.

Naczelnik Bank of England (Governor Mark Carney) rozmawiał z parlamentarzystami na temat konsekwencji brexitu.

Naczelnikowi zarzucono pro europejskie wypowiedzi, które miały by działać na budowanie niekorzystnej reputacji Banku Anglii. Tak określił wypowiedzi Corneya jeden z przepytujących Gevrnora Bank of England.

Naczelnik w odpowiedzi na atak – wszystkiemu zaprzeczył.

W dalszym ciągu – Governor Bank of England, właściwie nie powiedział nic, co mogłoby się stać zaskakujące.

W wielkim skrócie sens wypowiedzi Corneya a właściwie to do czego dąży Corney w swoich wypowiedziach można określić jako brexito sceptycyzm lub brexito realizm.

Sens odpowiedzi naczelnika można sformułować następująco.

Wyjście UK z Unii to wielka niewiadoma. Po wyjściu UK z EU na pewno będzie niezły bałagan.

To czy ogarniemy ten bałagan, zależy od zachowania inwestorów, ceny funta i nowych wyników negocjacji w sferze handlu z Unią Europejską, którą opuścimy i z tą resztą części świata, z którą umowy o handlu będziemy musieli negocjować także na nowo.

Corney ostrzega, że niektóre globalne korporacje, które mają swoje siedziby w Londyńskim City, uciekną z UK. Ile ich będzie, Corney już nie powiedział.

Czy Brytyjczycy przestraszą się wypowiedzi naczelnika jednej z, jak nie najważniejszej instytucja w Zjednoczonym Królestwie?

 

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ